Wysokie szpilki a ryzyko wizyty u ortopedy – czy rzeczywiście jest tak źle ?

Nie ma wątpliwości co do tego, że są uważane za jeden z atrybutów kobiecości, jeśli chodzi o modę i urodę. Wiele pań darzy je wręcz niezwykle płomiennym uczuciem. Bywają takie kobiety, które jawnie przyznają się do tego, że ich marzeniem jest posiadać wszystkie pary na świecie. Buty na wysokim obcasie, zwane szpilkami. Element mody, który wywrócił do góry nogami modę już kilkadziesiąt lat temu. Z jednej strony jasne – elegancja, szyk, kobiecość. Z drugiej – czy ich noszenie jest w pełni bezpieczne? Przyjrzyjmy się tej kwestii z nieco bliższej perspektywy.

 

Jakie elementy ryzyka wiążą się z noszeniem szpilek?

 

Najtrudniejszy pierwszy krok, jak śpiewała kiedyś Anna Jantar. I ten tekst pasuje idealnie. Bo chodzi o to, że w całym procesie noszenia szpilek kluczowa, a zarazem najtrudniejsza kwestia to nauczenie się odpowiedniego ich noszenia. Jeżeli tego nie zrozumiemy, ryzyko występowania urazów ortopedycznych czy różnych innych powikłań, będzie bardzo wysokie. To znaczy – jeżeli już mowa o nauce, nie działa tu raczej zasada „na głęboką wodę”. Warto zaczynać od niższego obcasa i stopniowo zwiększać jego wysokość. Jeśli nauka zaczyna się od kilkunasto centrymetrowego obcasa, ryzyko wystąpienia urazu, który będzie problematyczny nie tylko dla nóg, jest więcej niż pewne.

 

Jak chodzić bezpiecznie?

 

Jest kilka prostych zasad. Przede wszystkim chodzi o trzymanie równowagi. Wyprostowane plecy i patrzenie przed siebie, nie zaś z opuszczonym podbródkiem pod nogi. Taka pozycja głowy, będzie już wpływała na zachwianie stabilizacji i w mocnym stopniu będzie podnosić ryzyko wystąpienia upadku. Dodatkowo, trzeba pilnować tego by ciężar został wypośrodkowany. Jeśli ciężar ciała przeniesiemy wprzód lub w tył, znów ryzykujemy, przypomina Jan Paradowski, krakowski ortopeda. Kolana luźne, z usztywnionymi chodzenie będzie nienaturalne ze względu na trudność prawidłowego stawiania stopy. Często rozwiązaniem, które poprawia komfort chodzenia w szpilkach, będzie zastosowanie specjalnych wkładek. Dzięki nim, bardziej komfortowo i kompleksowo zabezpieczymy stopę przed ewentualnym urazem. No i oczywiście – nowe buty trzeba bardzo dobrze rozchodzić, sztywne i pozbawione elastyczności, będą powodowały ogromny dyskomfort, w którym naprawdę nietrudno o chwilę nieuwagi.

Kompromis – zjawiskowy wygląd czy pełnia zdrowia

 

Tu, wracając do kwestii odpowiedniej wysokości obcasów, trzeba powiedzieć o czynnikach ryzyka, które wiążą się z długotrwałym chodzeniem w wysokich obcasach. Przede wszystkim, możemy nabawić się bólowych dolegliwości nóg i może być potrzebna pomoc podologa (więcej). Uwaga – punkt szczególnej troski – kostki. Skręcenie kostki może prowadzić w wysokim obcasie do bardzo poważnych powikłań, z którymi potem trzeba będzie walczyć z pomocą ortopedy, fizjoterapeuty… Ale nie ma co panikować. Jak we wszystkim, najważniejsza jest rozwaga. Jeśli pamiętamy o podstawowych zasadach i jednocześnie dbamy o dobrą kondycję swoich kończyn oraz kręgosłupa, założenie butów nawet na bardzo wysokim obcasie, raz na jakiś czas nie będzie w ogóle powodowało żadnego problemu. A przecież właśnie o to chodzi. Warto mieć to na uwadze, by po prostu nie ponosić zupełnie niepotrzebnego ryzyka, które potem może być opłakane w skutkach.

Post Author: admin